Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EJB. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EJB. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 lutego 2012

Automatyczne wykrywanie n+1 Select Problem w EJB (ale niekoniecznie)

N+1 Select Problem to... problem. Poważny problem:)
Temat jest stary jak Hibernate, ale w swej pracy wciąż spotykam zespoły, które nie zdają sobie z niego sprawy. Tak więc jeżeli nie wiesz czy masz n+1 SP to znaczy, że go masz.

Definicja problemu

Idea problemu jest prosta: załóżmy, że mamy encję User, która zawiera w sobie listę encji Address.
@Entity
public class User{
  @OneToMany
  @JoinColumn("user_id")
  List<Address> addresses;
}
Teraz jeżeli pobierzemy listę użytkowników a następnie iterując po tej liście dla każdego użytkownika zaczniemy przeglądać jego adresy, to wówczas możemy spodziewać się następującej interakcji z bazą danych:
1 x SELECT ... FROM Users - zwróci nam n użytkowników
N x SELECT ... FROM Address

Wykrywanie białkowe

Jeżeli w firmie gdzie pracujesz porządku w bazie pilnuje DB-Nazi, to możesz spodziewać się nagłej wizyty tego smutnego Pana...
Jeżeli nie masz takiego szczęścia (nie jest to sarkazm) to problem wykryjesz obserwując konsolę.
A jeżeli w swojej bazie developerskiej posiadasz 1 Adres (generalnie: operujesz na bardzo małych n) to zapewne problem uświadczysz dopiero na produkcji.

Wykrywanie automatyczne

Możemy stosunkowo łatwo zbadać ilość poleceń SQL wysyłanych do bazy danych. W tym celu posłużymy się klasą Statistics.
Aby zdiagnozować ilość operacji wykonywanych przez nasze komponenty biznesowe (serwisy, nie oszukujmy się;) możemy posłużyć się technikami AOP. Przykładowo w Springu mamy możliwość wpięcia Porady (Advice). Natomiast w EJB możemy skorzystać z Interoceptorów ("poor man's AOP" w wydaniu EE):
package pl.com.bottega.common.support.interceptors;

import javax.interceptor.AroundInvoke;
import javax.interceptor.InvocationContext;
import javax.persistence.EntityManagerFactory;
import javax.persistence.PersistenceUnit;

import org.hibernate.SessionFactory;
import org.hibernate.ejb.EntityManagerFactoryImpl;
import org.hibernate.event.EventListeners;
import org.hibernate.stat.Statistics;
import org.jboss.jpa.injection.InjectedEntityManagerFactory;

public class NPlusOneSelectProblemDetectingInterceptor {

 @PersistenceUnit
 private EntityManagerFactory entityManagerFactory; 
 
 
 @AroundInvoke
 public Object countStatements(InvocationContext invContext) throws Exception {
  InjectedEntityManagerFactory iemf = (InjectedEntityManagerFactory) entityManagerFactory;
  EntityManagerFactoryImpl hemf = (EntityManagerFactoryImpl) iemf.getDelegate(); 
  
  SessionFactory sessionFactory = hemf.getSessionFactory();
  Statistics statistics = sessionFactory.getStatistics();
  statistics.setStatisticsEnabled(true);

  long before = statistics.getPrepareStatementCount();
  
  Object result = invContext.proceed();

  long count = statistics.getPrepareStatementCount() - before;
  if (count > 30){
    String message = invContext.getTarget().getClass() + "->" + invContext.getMethod().getName() + " statements: " + count;
    //TODO wysłać maila do db-nazi 
  }
  return result;
 }
}

Nasz interoceptor jest stosunkowo prosty: sprawdza ilość Prepare Statement przed i po wywołaniu EJB. Jeżeli różnica przekracza badany pułap, wówczas "wiedz, że coś się dzieje".

Przechwycenie wszystkich EJB w pliku ejb-jar.xml:

 
  
   pl.com.bottega.common.support.interceptors.NPlusOneSelectProblemDetectingInterceptor
   
  
 
 
  
   *
    pl.com.bottega.common.support.interceptors.NPlusOneSelectProblemDetectingInterceptor
  
 

Problem wyższej warstwy

Drzewiej bywało tak, że transakcje opiewały jedynie warstwę logiki (nazwa umowna). W warstwie prezentacji Transakcje były niedostępne, przez co Entity Manager (Session w Hibernate) nie wspierał Lazy Loadingu. Dzięki temu programista dostawał wyjątek gdy LazyInitializationException gdy chciał "dociągać" dane z warstwy prezentacji. Było to dobre, ponieważ skłaniało do zastanowienia: co ja właściwie chcę zrobić, jakich danych potrzebuję...
Obecnie niemal standardem jest (anty) pattern Open Session in View, który daje możliwość naszym kontrolkom GUI na dociąganie danych. I tak na przykład tabelka renderująca listę użytkowników, może w jednej z kolumn renderować listę adresów. N+1 SP zapewniony...

Aby wykryć problem powodowany przez warstwę prezentacji należało by stworzyć odpowiedni Filtr na poziomie Servlet API.

Naprawa N+1 SP

Istnieje kilka szybkich "obejść" oraz jedno rzetelne, prawdziwe rozwiązanie:
  • Rozproszony cache Encji - ja podaję go w formie żartu, ale czasem widuje się to rozwiązanie. Być może jest ono uzasadnione, ale warto się zastanowić dlaczego go potrzebuję i jaką złożoność przypadkową ono wprowadza...
  • @BatchSize - redukuje problem, działa na ślepo konsumując pamięc, ale daje szybki efekt, można ustawić defaultowy, globlany w XML
  • @Fetch - wyspecyfikowanie w jaki sposób życzymy sobie pobierać chciwie/łapczywie/gorliwie (piękne tłumaczenia słowa EAGER) kolekcje. Uwaga: HQL ignoruje wszystko oprócz Subselect, Criteria API respektuje wszystko

Rozwiązanie rzetelne

Dedykowane zapytania "szyte na miarę" danego przypadku:
SELECT DISTINCT u FROM User u LEFT JOIN FETCH u.addresses

Warto wiedzieć, że w tym wypadku setMaxResult działa w sposób niezdefiniowany oraz, że nie da się chciwie pobrać 2 Toreb (Bag). Bag to pojęcie w Hibernate, które oznacza kolekcję charakteryzującą się brakiem porządku (tak jak Set) ale zezwoleniem na duplikaty. Bag w Hibernate to na poziomie Javy List bez @IndexColumn... ehhh smaczki JPA...:P

//==============================

W przypadku gdy zależy nam na wydajności nic nie zastąpi czystego SQLa tuningowanego przez starego, dobrego DB-Nazi, który zna się na swoim fachu...

środa, 14 grudnia 2011

DDD na platformie Java EE 6

Dzisiaj coś dla miłośników Enterprise Edition.

Nieustannie rozwijamy projekt ilustrujący implementację zaawansowanych technik Domain Driven Design i architektury Command-query Responsibility Segregation.
Dotychczasowa implementacja oparta na Springu doczekała się swego lustrzanego odbicia na platformie Java EE6
W projekcie znajdziecie między innymi kilka sztuczek w CDI oraz przykłady wykorzystania silnika zdarzeń w modelowaniu biznesowym (dowiecie się również dlaczego budowany Events<> jest nieco ułomny:).

Więcej szczegółów na blogu projektu.

//===========================

W najbliższych planach aplikacja kliencka na Androidzie w architekturze Eventually Connected Client.

niedziela, 29 listopada 2009

Seam == JSF + EJB ?

WSTĘP

Framework Seam opiera się na bardzo silnym mechanizmie - bijekcji.

Bijekcja to nowa jakość w technice Dependency Injection, która pozwala na budowanie bardziej naturalnych konstrukcji Inversion on Control.

/**
 * Na marginesie dodam, że DI i IoC to nie jest to samo.
 * Wyjaśnienie różnic w tym przydługim poście:
 * Wprowadzenie do wstrzykiwania zależności i Springa zarazem
 */

Bijekcja w skrócie przedstawia się następująco:
- podczas wywołania metody
- następuje wstrzyknięcie zależności do obiektu, którego metoda jest wołana (pola adnotowane @In)
- metoda jest wykonana
- następuje wystrzyknięcie obiektów do kontekstu Seam (pola adnotowane @Out)
- następuje czyszczenie (nulllowanie) wstrzykniętych zależności

Od strony technicznej odbywa się to w Seam dzięki specjalnym interceptorom. Przechwytują one wywołania metod wszystkich komponentów i wokół tych wywołań dodają całą opisaną powyżej magię.

Koncepcja jest jak już napisałem piękna, ponieważ pozwala na budowanie dużo bardziej naturalnych konstrukcji. Wstrzyknięcia następują per wywołanie metody a nie jedynie raz, po stworzeniu komponentu - zaspawane na wieki wieków (albo przynajmniej do restartu servera z powodu zwisu aplikacji;)
Dodatkowo niemal bez ograniczeń możemy wstrzykiwać w siebie komponenty o różnych zasięgach - nie ma ograniczenia szerszy zasięg w węższy. Dlatego, że wstrzyknięcie następuje jedynie na czas wywołania metody i nie będziemy mieli nigdy problemu z nieświeżą instancją komponentu.


PROBLEM

Twórcy frameworka poszli jeszcze dalej...
Umożliwiają używanie Sesyjnych EJB wprost w JSF - bez potrzeby pośredniej warstwy Managed Beanów (lub ich specyficznej odmiany Backing Beanów). Czyli komponenty Seam, które są jednocześnie komponentami EJB będą widoczne w kontekście JSF.
Managed Beany są podobno zbędą warstwą, która tylko przeszkadza. Możliwość wołania EJB z JSF jest rzekomo tryumfem rozumu na platformą korporacyjną.

Hmmm w bardzo prostych systemach klasy "Przeglądarka Bazy Danych" rzeczywiście można by się obyć bez MB, ale w niniejszym poście przedstawię do jakich kuriozalnych konstruktów dochodzi gdy w nietrywialnych przypadkach wiążemy JSF wprost z EJB.

Na wstępie zaznaczam, że na potrzeby niniejszych rozważań pomijamy aspekty warstwowej architektury, elementarnych zasad projektowania mówiących o kohezji klasy i temu podobnych staromodnych ograniczeniach. Skupiamy się na "produktywnym" kodowaniu na wyścigi rodem z najlepszych tutoriali i książek.

Zaczynamy.
Przykład prosty, klasyczny ekran prezentujący listę czegoś.
Wymagania:
Po ordynarnym wejściu na stronę przez GET chcemy aby lista wyświetlała wszystkie dane.
Widok ma pozwalać również na wyszukanie czegoś po jakimś atrybucie - czyli wpisanie szukanego słowa w pole tekstowe i naciśnięcie buttonu z zaokrąglonymi rogami "Szukaj" (POST gwoli ścisłości).




Na początek implementujemy pierwsze wymaganie: po wejściu na stronę widzimy listę wszystkiego...

Strzępek kodu widoku:

<h:dataTable value="#{listaCzegos}" var="_cos">
<h:column>#{_cos.nazwa}</h:column>
...
</h:dataTable>


Stateless Session Bean, który dostarcza danych dla widoku:


@Stateless
@Name("cosProwajder")
public class CosProwajderBean implements CosProwajderLocal{
@Out
private List listaCzegos;

@Factory("listaCzegos")
public void initListaCzegos(){
listaCzegos = //pobranie danych
}
}


Co się tutaj dzieje: JSF rząda komponentu listaCzegos. Seam widzi, że nie istnieje on w kontekście, ale na szczęście znalazł ochotnika, który go sfabrykuje - metodę otagowaną adnotacją @Factory("listaCzegos"). Metoda zostaje wywołana, metoda ustawia pole prywatne, a ponieważ pole jest adnotowane @Out to po chwili jest wystrzykiwane do kontekstu. Dzięki temu JSF "widzi" listę i może ją już teraz spokojnie renderować w tabelce.

Kod Session Beana mógłby równie dobrze wyglądać tak:

@Stateless
@Name("cosProwajder")
public class CosProwajderBean implements CosProwajderLocal{

@Factory("listaCzegos")
public List initListaCzegos(){
listaCzegos = //pobranie danych
return listaCzegos;
}
}


Ale już śpieszę wyjaśnić skąd poprzednia konstrukcja. Mam już w zamyśle spełnienie drugie wymagania - funkcjonalności wyszukiwania. Zatem na widoku pojawi się pole tekstowe i button:


<h:form>
<h:inputText value="#{searchFilter.name}" />
<h:commandButton action="#{cosProwajder.search}" />
<h:form>


Nasz Session Bean dostanie metodę search, która wyszuka dane na podstawie wstrzykniętych kryteriów, następnie wynik ustawi w prywatnym polu, z którego to po chwili wartość zostanie wystrzyknięta do kontekstu Seam, skąd JSF będzie ją widział.


@Stateless
@Name("cosProwajder")
public class CosProwajderBean implements CosProwajderLocal{
@Out
private List listaCzegos;

@In
private SearchCriteria searchCriteria;

@Factory("listaCzegos")
public void initListaCzegos(){
listaCzegos = //pobranie danych
}

public void search(){
listaCzegos = //pobranie danych na podstawie searchCriteria
}
}


Jeszcze tylko dla ścisłości komponent przechowujący kryteria wyszukiwania. Zasięg PAGE aby kryteria były widoczne po przeładowaniu strony:

@Name("searchCriteria")
@Scope(PAGE)
public class SearchCriteria implements Serializable{
private String name;
//getter i setter
}



Pytanie: co jest nie tak z poniższym kodem?

@Stateless
@Name("cosProwajder")
public class CosProwajderBean implements CosProwajderLocal{
@Out
private List listaCzegos;

@In
private SearchCriteria searchCriteria;

@Factory("listaCzegos")
public void initListaCzegos(){
listaCzegos = //pobranie danych
}

public void search(){
listaCzegos = //pobranie danych na podstawie searchCriteria
}
}


Dla ułatwienia wyrzucę linijki odwracające uwagę i zaznaczę kluczowy element:
(To przecież nie jest egzamin na certyfikat - chcemy się tu dowiedzieć czegoś pożytecznego)


@Stateless //<<-------------
public class CosProwajderBean implements CosProwajderLocal{
private List listaCzegos;

private SearchCriteria searchCriteria;

public void search(){
listaCzegos = //pobranie danych na podstawie searchCriteria
}
}


Właśnie!
Niby mamy bezstanowy komponent, ale korzystamy z niego w stanowy sposób!

Wyobraźmy sobie, że nasz wspaniały komponent biznesowy jest tak genialny, że chcemy go wykorzystać jeszcze gdzieś poza JSF, np wywołać zdalnie. Musimy wówczas:
1. ustawić kryteria wyszukiwania (zakładając, że mamy setter)
2. odpalić metodę search(), która zmieni stan - tu jest ta nieszczęsna stanowość
3. odebrać wynik przez getter

Czyli JSF wymusza na nas styl "strzelania z muszkietu": załaduj i wypal.

Czy dałoby się wykorzystać mimo wszystko ten super-kod poza Seam, np przykrywając go fasadą:


@Stateless
public class CosProwajderFacadeBean implements CosProwajderFacadeRemote{
@Ejb
private CosProwajderLocal cosProwajder;
public List search(SearchCriteria searchCriteria){
cosProwajder.setSearchCriteria(searchCriteria);
cosProwajder.search();
return cosProwajder.getListaCzegos();
}
}

Niestety NIE, ponieważ nie mamy gwarancji, że kontener JEE przy każdym z 3 wywołań bezstanowego komponentu zaserwuje nam tą samą instancję!


Dlaczego ten bezsensowny kod działa w ogóle w Seam? Tak jak napisałem na wstępie - interceptory Seam. Jeden z nich przechwytuje wołanie metody search na komponencie, wstrzykuje kryteria, wykonuje metodę, wystrzykuje wynik. Ponieważ wstrzykiwanie i wystrzykiwanie nie są wywołaniem metod biznesowych bezstanowego komponentu to interceptor cały czas operuje na tej samej instancji.


ROZWIĄZANIE

Łatwo można rozwiązać problem sensowności kodu zmieniając bean bezstanowy na stanowy. Jednak wciąż mamy problem z bezsensownością logiczną. Dlaczego jakiś komponent będący de facto wrapperem dla procedury ma być stanowy?

Owszem w pewnych sytuacjach stanowość może mieć sens, np: z przyczyn wydajnościowych komponent stanowy trzyma wynik jako jakiś kursor po stronie bazy. Klient Stanowego Komponentu Sesyjnego przegląda listę wynikową po kawałku. Tę argumentację zaliczam.

Innym usprawiedliwieniem może być chęć wybrania (kliknięcia) wiersza - z technicznych powodów musi wówczas przechować listę. Innym jeszcze usprawiedliwieniem może być naiwna paginacja, która w naiwnych paginatorach działa na danych sesyjnych pobranych w całości z bazy.
Czy jednak sensowne jest dopasowywanie API komponentów biznesowych do takich szczegółów technicznych jakiś frameworków prezentacji?
Poza tym wciąż będziemy mieli kuriozalne korzystanie z niego w fasadzie - w stylu "strzelania z muszkietu": załaduj i wypal.


PRAWDZIWE ROZWIĄZANIE

Aby nasze komponenty biznesowe miały sensowny interfejs w nietrywialnych przypadkach musimy ponieść ten niesamowity trud wprowadzenia warstwy jakiś Managed Beanów - w Seam zwanych Akcjami.

Są to zwykłe POJOs, które mają API w stylu "strzelania z muszkietu" a logikę biznesową delegują do EJB:


@Name("cosControler")
public class CosControler{
@In //EJB
private CosProwajderLocal cosProwajder;

@Out
private List listaCzegos;

@In
private SearchCriteria searchCriteria;

@Factory("listaCzegos")
public void initListaCzegos(){
//używamy pustych kryteriów (w celu optymalizacji można by wynieść je do singeltona)
listaCzegos = cosProwajder.search(new SearchCriteria());
}

public void search(){
//Wywolanie EJB
listaCzegos = cosProwajder.search(searchCriteria);
}
}


Jest to również doskonałe miejsce do wstrzyknięcia np kontekstu FacesMessages, kontekstów Seam, parametrów Request, bindowanie UIComponent i innych zależności typowych dla technikaliów frameworków. W tej warstwie możemy sobie na to śmiało pozwolić i dzięki niej nie musimy brudzić EJB zależnościami od Seam i JSF.

//==========================

Sama możliwość wołania Sesyjnych EJB z JSF jest oczywiście bardzo wygodnym ficzerem i warto czasem z niej korzystać. Ale tylko wówczas gdy ma to sens i jest racjonalnie uzasadnione.

Tworzenie komponentu biznesowego, który jest "zbrukany" stylem i zależnościami pewnych technologii powoduje, że nie jest to już ani komponent ani biznesowy. Komponent - czyli pewna reużywalna część; biznesowy - czyli zajmujący się jedynie logiką biznesową.