sobota, 15 marca 2014

Brakujący element Agile

Chciałbym zaprosić czytelników do odwiedzenia zaprzyjaźnionego bloga, który właśnie wystartował: The missing link of Agile. Tytułowy Element, którego brakuje w wielu implementacjach Agile w różnych organizacjach to zwrócenie uwagi na ludzi - wraz z całą ich sferą miękką oraz dynamiką zespołu. W przeważającej ilości przypadków to ten pominięty element a nie technologia decyduje o przebiegu oraz powodzeniu projektu.

Paweł Badeński - autor bloga - będzie dzielił się swoimi doświadczeniami, które zdobył jako programista oraz coach programistów w (nie bójmy się użyć tego słowa) kultowej już firmie jaką jest ThoughtWorks.

5 komentarzy:

Michał Bartyzel pisze...

Agile powstał po to, aby zaczęły działać i były brane pod uwagę aspekty miękkie. Niczego mu więc nie brakuje. Braków można co najwyżej poszukiwać u użytkowników Agile, którzy mimo wszystko wolą skupiać się na narzędziach niż na współpracy.

BTW myślenie takie jak http://art-of-software.blogspot.com/2014/03/instrukcja-obsugi-introwertyka.html tylko pogłębia ten stan rzeczy. Tworzy kolejny okop.

Intro-, ekstrawersja to tylko etykietki wymyślone przez jungowców. Dla przykładu ktoś inny wymyślił 'ambiwersję', która jest drogą środka.

Intro- extra- to tylko model, który jak wiesz upraszacza rzeczywistość. Przykładanie go wprost do osób i szufladkowanie siebie, czy innych jest zawsze szkodliwe. Człowie to coś więcej niż etykiety i modele zachowań.

Sławek Sobótka pisze...

Ależ oczywiście, że model to tylko model... zakładam, że nikt tego nie rozumie lepiej niż developerzy.

Czasem odgrywa pozytywną rolę, bo pozwala uświadomić sobie pewne zjawiska. Np. werbalizacja powala korze nowej "wykryć" na 0.2 sek przed działaniem zjawiska emocjonalne z układu limbicznego. Najszybciej można dojść do werbalizacji przez załadowanie sobie modelu.

Model może działać też negatywnie, gdy ludzie zaczną grać role, które im narzuca - okopy, o których piszesz.

Jak żyć w takim razie?:P

Co do Agile, to nie wiem jakie intencje mieli założyciele, ale sam wierzę, że takie jak piszesz...
Mamy chyba tutaj błąd gramatyczny - Pawłowi nie chodzi o to, że czegoś brakuje w samym Agile, ale o braki podczas implementacji. Przekażę mu aby zastanowił się nad jasnym wyjaśnieniem intencji jaka ma płynąć z nazwy.

Michał Bartyzel pisze...

Może braki w zrozumieniu Agile? Ale wtedy nie brzmi już tak dżezi:)

Sławek Sobótka pisze...

Każdy ma swoje rozumienie... więc może aby się z niego wyplątać lepiej byłoby oprzeć się oficjalnej wykładni. Masz może zatem jakieś liki do oficjalnych źródeł gdzie w jakiejś konkretnej metodyce (np Scrum) są objaśnione problemy o jakich traktuje Paweł i ich rozwiązania?

Michał Bartyzel pisze...

Znacie to http://thehumansideofagile.com ?