piątek, 10 stycznia 2014

Śmiech przez łzy #1

Pewien człowiek przeprowadził się na wieś aby rozkręcić tam interes. Dużo słyszał na salonach o tym, że "teraz wartość wejść w kury". Pozyskał zatem dofinansowanie i postawił wspaniałe kurniki przemysłowe oparte o najnowsze rozwiązania architektoniczne i wytyczne dostawców podsystemów, zastosował wszystkie modne metodyki (niektóre nawet dwa razy) i wdrożył frameworki hodowli oraz szyny dystrybucji paszy, zaczął nawet mówić do drobiu w najnowszych językach co chwilę wtrącając nawias wąsaty "{".

Pewnego dnia odwiedził go autochtoniczny sąsiad i zapytał: "Dlaczego zamiast jajek zbiera Pan gówna?"

2 komentarze:

Bartek Kuczyński pisze...

Pytanie czy produkcja była nastawiona na jajka, mięso czy produkcję nawozu...

BTW, TTM :(

Sławek Sobótka pisze...

Produkcja była nastawiona na produkcję (i onanizm techniczny:) Nikt nie ma pojęcia o kurach i o tym, że znoszą jajka:)