niedziela, 20 grudnia 2009

Java EE

Kilka dni temu ukazała się finalna wersja specyfikacji Java EE 6.
Jako, że żaden szanujący się blog Javowy nie może nie wspomnieć o tym doniosłym wydarzeniu, zatem niniejszym to czynię:
Proszę Państwa, mamy nową specyfikację Java EE!

Ok, formalności mamy za sobą. Teraz aby ten post jednak coś wnosił do sprawy i aby zachować niezależny charakter bloga pozwolę sobie polecić 2 linki stanowiące niejako rozliczenie dotychczasowych wersji platformy:

- Rod Johnson (twórca Spring framework) w prezentacji Lessons Learned From Java EE’s Evolution opowiada historię platformy, m. in. wpływ niesławnych twórców CORBY na jej kształt:) Człowiek, który zna na wyrywki całą specyfikację Java EE twierdzi, że jedyną dobrą rzeczą jest Servlet API.

- Misko Hevery (Agile Coach w Google odpowiedzialny za automatyzację testów) w swoim poście How to do Everything Wrong with Servlets twierdzi natomiast, że Servlet API jest przykładem bardzo złego designu, bardzo złego.

Aż strach pomyśleć do jakich wniosków doszliby obaj panowie dokonując koniunkcji zbiorów swoich poglądów.

//============================

Warto zwrócić uwagę na specyfikację JSF 2.0 (wchodzącą w skład Java EE 6), która wreszcie po latach będzie nieco bardziej pomocna do tworzenia aplikacji webowych. Przykładowo otrzymujemy oficjalne wsparcie dla szablonów (bez Feceletów jak bez ręki) oraz lepszą orientację na URL (taki mały szczegół webowy).

6 komentarzy:

Michał Bartyzel pisze...

Sławek, a może byś się tak pokusił o przegląd nowych możliwości, bo chętnie bym się dowiedział, a nie mam kiedy pogrzebać ;)

pozdr,
mb

Sławek Sobótka pisze...

A i owszem, kusi mnie, kusi...
Tylko jak to zrobić aby uniknąć negatywnej retoryki hehehe?

Jakiś czas temu przyjrzałem się już w miarę dokładnie JSF 2.0 i niestety trzeba napisać coś na ten temat.

Ciekawe też jak dobrze udało się Criteria API skopiować z Hibernate...

Wszyscy zachwycają się nowymi adnotacjami, które eliminują jeszcze więcej XMLa - ale co to zmienia w samym modelu programistycznym...?

Marek Dominiak pisze...

"Wszyscy zachwycają się nowymi adnotacjami, które eliminują jeszcze więcej XMLa - ale co to zmienia w samym modelu programistycznym...?"

Niech zgadnę, nadal to wyląda o tak jak tutaj (jeśli chodzi o aplikacje webowe)
http://java.dzone.com/articles/static-spider-web-pattern ;-)

iirekm pisze...

Jak na mnie Java (czy to JSE czy JEE) rozwija się zbyt wolno. Kolejna wersja .net pojawia się co 2-3 lata i wnosi szereg udogodnień (jak na mnie niektóre są nawet na wyrost), a co do Javy - ech szkoda gadać, tak jakby Java była dla Suna niechcianym dzieckiem. Nie wiadomo jak to się potoczy teraz po przejęciu Suna przez Oracle'a. Może za parę lat wszyscy będziemy niechętnie klepać w M$oftowym .necie. Oby tak nie było. :-)

Sławek Sobótka pisze...

@Marek - nie, aż tak źle nie jest:)
Ale dla chcącego nic trudnego;P

@Irek - też uważam, że rozwój jest zbyt wolny. Ale takie już są prawa technologii korporacyjnych.

Wiele mówi się o tym jak to dobrze, że Sun jedynie wydaje specyfikację (i implementację referencyjną) a każdy teoretycznie może sobie to w garażu zaimplementować.

Jednak jeżeli jest kilku wielkich graczy, którzy inwestują pieniądze w implementację to zrozumiałe jest, że muszą mieć czas aby się odkuć. Chyba ostatnią rzeczą na jakiej im zależy jest pchanie naszej cywilizacji ku rozwojowi:/
Jak już jakoś uda im się zaimplementować nową specyfikację to chętnie latami zbierali plony z konsultingu, książek, szkoleń, certyfikatów itp. Zatem na zmianę nie ma co liczyć...

Marek Dominiak pisze...

@Sławek: oczywiście z tym SpiderWebem to żartowałem ;-) Jak się chce to można ładniej to zrobić.

A co do JSF-2.0 to skoro już poswięciłeś swój czas na przyjrzenie się nowej wersji to fajnie byłoby jakbyś się podzielił jakimiś przemyśleniami na jej temat.

Pozdr
Marek